RITUALS: czułe rytuały z Marią Boczar

Mam na imię Maria i jestem pomysłodawczynią @czuletkanki , bezpiecznej przestrzeni dla dziewczyn do mówienia o tym co, czułe, ważne i co dotyczy każdej z nas.

Regularnie prowadzę warsztaty tkania makatek, które są doskonałą formą do kreatywnego wyrażania siebie, bycia blisko ze sobą i innymi kobietami.  Współorganizuję  Weekendy w dobrych rękach – dziewczyńskie wyjazdy podczas których zaszywamy się na kilka dni w domu z dala od miasta, spotykamy się na macie, warsztatach i przy stole pełnym pysznego jedzenia. Spacerujemy, oddychamy głęboko, porządkujemy głowę. Jesteśmy. 

Jeszcze do niedawna rytuały funkcjonowały w moje głowie jako elementy świata mistycznego, bezpośrednio związane z obrzędami i wzniosłymi ceremoniami. Kiedy zaczęłam przyglądać się temu pojęciu, stworzyłam swoją definicję rytuału, jako czegoś, co ma mi służyć do bycia w bliższym kontakcie ze sobą i ma dbać o mój dobrostan. Rytuał wymaga ode mnie uważności. Nie mogą nim być automatycznie powtarzane dzień po dniu sekwencje pewnych czynności. A skoro już znasz moją definicję rytuału, powiem Ci teraz o kilku najważniejszych.

Napar z kurkumy

Jak wyglądały moje poranki nim poznałam dobroczynną moc korzenia kurkumy, nie pamiętam. Ciepłym naparem rozpoczynam każdy dzień a słoiczek z żółtym proszkiem zabieram ze sobą nawet na weekendowy wyjazd poza miasto. Bliskie relacje z kurkumą rozpoczęły się, kiedy nie mogłam sobie poradzić z wielotygodniowym katarem i częstymi bólami głowy. W ajurwedzie korzeń kurkumy stosowany jest od dawien dawna  jako lek na wiele dolegliwości : utrzymuje florę jelitową w równowadze, oczyszcza krew, rozgrzewa, jest naturalnym antybiotykiem. Do szklanki z ciepła wodą dodaje sok wyciśnięty z połówki cytryny, pół łyżeczki sproszkowanej ekologicznej kurkumy, odrobine pieprzu ( wzmaga działanie kurkuminy) i kilka kropli dowolnego oleju – u mnie z wiesiołka. Voilà! Pijcie na zdrowie! 

Szczotkowanie ciała na sucho

To jeden z tych rytuałów, po którym natychmiast czujesz i widzisz różnicę. Swoją szczotkę kupiłam parę ładnych lat temu i tak przeleżała w szafce kolejnych kilka, nim sięgnęłam po nią i zachwyciłam się jej możliwościami.

Jest wykonana z drewna i naturalnego włosia. W zależności od jego pochodzenia szczotka może być miękka, bardziej szorstka aż po te dla najbardziej wprawionych. Te ostatnie są moimi ulubionymi. Szczotkuje ciało niemal codziennie przed prysznicem, wykonując posuwiste ruchy od dołu ku górze.

Co daje mi taki masaż na sucho? O tym, że złuszcza martwy naskórek i wygładza skórę, jednocześnie poprawiając jej ukrwienie i wchłanianie aplikowanych kosmetyków, wie niemal każdy. Szczotkowanie w kierunku serca usprawnia przepływ limfy,  oczyszcza organizm z toksyn a tym samym wzmacnia odporność. I jeszcze jedna zaleta takiego codziennego rytuału : rozluźnienie napiętych mięśni i uczucie ogromnego relaksu.

Masaż na sucho to złoto!

Oddech

Coraz częściej mówi się o świadomym, prawidłowym oddechu, doceniając jego dobroczynny wpływ na cały organizm. Uczę się obserwować swój podczas codziennych praktyk na macie. Każdą z nich kończę pranajamą  (technika opierająca się na świadomym, odżywczym  oddechu), która  jest doskonałym narzędziem do pracy z napięciami i stresem dnia codziennego. Z przyjemnością obserwuję, jak prawidłowe oddychanie spowalnia pracę mojego serca, usprawnia procesy trawienne, sprawia, że cały organizm jest zrelaksowany a sam oddech delikatnie masuje moje narządy wewnętrzne. Świadomy oddech  towarzyszy mi również podczas praktyki jogi samej w sobie. Każdemu ruchowi ciała towarzyszy wdech lub wydech. Cudownym doświadczeniem jest dla mnie praktyka oddechu Bhramari, polegająca na wydawaniu dźwięku przypominającego brzęczącą pszczołę podczas poszczególnych wydechów. Ta technika wspaniale rozluźnia obszar gardła, może być więc bardzo pomocna dla osób, które mają problemy z wystąpieniami publicznymi i wyrażaniem siebie w kontakcie z drugą osobą. Oddychaj! 

Aromaterapia

Nie będę owijać w bawełnę : kocham zapachy a przede wszystkim te, pochodzące od naturalnych olejków eterycznych. Odkąd stałam się szczęśliwą posiadaczką dyfuzora, sięgam po nie codziennie, korzystając z pojedynczych olejków , gotowych blendów a także tworząc własne mieszanki w zależności od moich potrzeb. Wybieram olejki przebadane, certyfikowane, których surowce pochodzą z upraw ekologicznych. Inne wybieram o poranku, żeby wejść w nowy dzień z dobrą energią, zupełnie inne towarzyszą mi przed snem, przynosząc ukojenie. Moje ukochane to: kadzidłowiec, olejek patchouli , biała szałwia i olejek lawendowy. Ostatnim moim odkryciem jest  olejek rozmarynowy stosowany podczas migrenowego bólu głowy. Bardzo lubię  aplikować rozcieńczone olejki na skórę ( uważajcie na niektóre, mogą fotouczulać lub podrażniać) , do kąpieli czy na pościel przed snem. Zupełnie nie wyobrażam sobie już bez nich mojego codziennego dbania o siebie.
A czy Ty korzystasz z ich dobroczynnych właściwości ? Jaki jest Twoim ulubionym ? 

Podzieliłam się z Wami kilkoma moimi codziennymi rytuałami, które pozwalają mi się uziemić i osadzić w tu i teraz. To co łączy je wszystkie to dostępność, możliwość korzystania z nich w każdych warunkach, także tych domowych i stosunkowo niski koszt. Myślę, że to dość istotne, zważywszy na niepewne czasy, w jakich przyszło nam żyć. Nie wszystkie z nich towarzyszą mi każdego dnia, bo każdy kolejny dzień jest inny od poprzedniego, ale wiem, jak bardzo porządkują mi dzień i wprowadzają w dobry nastrój. Dbajcie o siebie i dbajcie choćby o krótką chwilę dla siebie. Wypijcie ciepły napar , wejdźcie na matę na kilka powitań słońca, zróbcie kilkuminutowy masaż twarzy. Tak niewiele, a tak wiele. 

Maria Boczar